Czterdzieści chłopa tu biega bez spodni
To gejowska epidemia zombie
Jeżeli masz spodnie to lepiej je ściągnij
To gejowska inwazja zombie
Kiedy się ruchamy jakieś auto na nas trąbi
To gejowska epidemia zombie
Nie jedzą mózgów a spermę ze spodni
Gdy bawiłem się moimi jajami
Usłyszałem krzyk gdzieś pomiędzy blokami
Nagle wszystko się trzęsie i nie wiem o co chodzi
Bawię się jajami a zaraz będę dochodził
Powoli wychodzę z domu i mój sąsiad się pyta
Czy te krzyki to z mojego głośnika
Ja mu mówię, że dzisiaj wale na sucho
To miasto krzyczy może to jakieś UFO
Nie wiem o co chodzi więc wychodzę na balkon
Auta się palą i się zawala miasto
Nagle zombie wparowało mi do klatki
Na jego widok aż opadły mi majtki
Był taki śliczny, że aż se zwaliłem
No i tym gestem chyba go podnieciłem
Nagle wpada drugi lekko spermą ubrudzony
Machają fiutami jak dzidami w Amazonii
Zaczęli ponętnie mnie ruchać we dwójkę
Sapią mi do ucha, trochę śmierdzą ale ujdzie
To gejowska inwazja zombie
Czterdzieści chłopa tu biega bez spodni
To gejowska epidemia zombie
Jeżeli masz spodnie to lepiej je ściągnij
To gejowska inwazja zombie
Kiedy się ruchamy jakieś auto na nas trąbi
To gejowska epidemia zombie
Nie jedzą mózgów a spermę ze spodni
Na myśl, że to zombie się spuściłem
W takie rzeczy nigdy nie wierzyłem
Mam nadzieję, że to się nie skończy
To gejowska epidemia zombie
A do tej orgii dołączają ludzie
Wszyscy się bawią i cuchną okrutnie
Zielone pały mi machają nad głową
Tego się nie spodziewałem daję słowo